40 Euro z najmu (lub więcej)

euro

Wydaje się, że temat rekompensaty za koszty odzyskiwania należności jest dosyć prosty – dłużnik opóźnia się z zapłatą i po stronie wierzyciela automatycznie powstaje uprawnienie do żądania zapłaty takiej rekompensaty. Oczywiście zawarta umowa musi stanowić transakcję handlową, zaś jej stronami są podmioty profesjonalnie działające na rynku gospodarczym. Tyle teoria. Jak się okazuje w praktyce temat rekompensaty potrafi być bardziej skomplikowany. Dość powiedzieć, że ostatnio roszczeniem o 40 euro musiał zająć się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej!

Zanim przejdę do omówienia sedna problemu i tego, o czym rozstrzygnął Trybunał Sprawiedliwości, to określmy czym jest “transakcja handlowa”. Jej definicję zawiera art. 4 pkt 1) ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych:

1) transakcja handlowa – umowę, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony, o których mowa w art. 2, zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością;
Umowami, które mogą stanowić transakcję handlową są więc tylko dwa typy umów: dostawa towarów lub świadczenie usług. Dodatkowym warunkiem musi być oczywiście to, że takie umowy są odpłatne i pozostawać w związku z wykonywaną działalnością.

Czy najem jest transakcją handlową?

Pytanie, jakie pojawiło się na tle sporów o żądanie zapłaty rekompensaty, dotyczyło tego czy umowy takie jak najem, dzierżawa czy leasing są umowami kwalifikującymi się do kategorii “świadczenia usług”. I tak niektóre sądy, jak np. Sąd Okręgowy w Warszawie wskazywał, że takie umowy nie stanowią transakcji handlowej, a więc nie ma do nich zastosowania ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Sąd Najwyższy w wyroku z 6 sierpnia 2015 r. (V CSK 668/14) wskazał jednak, że przy przyjęciu, iż celem tej ustawy jest szeroka ochrona wierzyciela, pojęcie umów o świadczenie usług obejmuje także umowy o czasowe korzystanie z rzeczy, np. najmu, dzierżawy, które w ścisłym znaczeniu nie są umowami o świadczenie usług.

Z uwagi na rozbieżności w traktowaniu umów o oddanie rzeczy do czasowego korzystania, Sąd Rejonowy w Łodzi na gruncie rozpoznawanej sprawy, skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał w wyroku z dnia 9 lipca 2020 r. (sygn. C-199/19) stwierdził, że umowa najmu, w ramach której świadczenie główne polega na odpłatnym oddaniu nieruchomości (bez przeniesienia własności) do korzystania na czas oznaczony lub nieoznaczony, implikuje świadczenie usługi w rozumieniu art. 57 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Tym samym umowę najmu lokalu użytkowego, zawartą pomiędzy stronami będącymi przedsiębiorcami, należy uznawać za transakcję handlową w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Od tej pory nie ma już więc miejsca na jakiekolwiek wątpliwości – do umów najmu, dzierżawy czy leasingu stosuje się przepisy o transakcjach handlowych, w tym również uprawnienie do żądania rekompensaty za koszty odzyskiwania należności.

Jaka rekompensata należy się za opóźnienie w płatności czynszu najmu?

Ponieważ czynsz najmu jest świadczeniem okresowym, to zastosowanie znajdzie tu art. 11 ust. 2 ustawy o transakcjach handlowych, zgodnie z którym jeżeli świadczenie pieniężne jest spełniane w częściach, to uprawnienie do rekompensaty przysługuje w stosunku do każdej niezapłaconej w terminie części świadczenia.

Wysokość należnej rekompensaty zależy zaś od wysokości miesięcznego czynszu. I tak:

  • jeżeli wartość świadczenia pieniężnego nie przekracza 5 tys. zł – należy się 40 euro,
  • gdy wartość jest wyższa niż 5 tys. zł, ale niższa niż 50 tys. zł – można dochodzić 70 euro,
  • natomiast jeżeli wartość świadczenia jest równa lub wyższa od 50 tys. zł – rekompensata wynosi aż 100 euro.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć w jaki sposób przelicza się rekompensatę na złotówki – zajrzyj TUTAJ. O rekompensacie i kwestiach procesowych pisałem zaś TUTAJ.

Gdybyś więc spotkał się kiedyś z zarzutami dłużnika, iż najem to nie świadczenie usług, to możesz spokojnie powołać się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości. Chociaż niestety smutna prawda jest taka, że na niektórych ludzi nawet najlepsze argumenty nie działają. Wtedy pozostaje już tylko pozew z faktury 😉

Wojciech Jeliński
Podobne artykuły
Kredyt kupiecki w praktyce
Kolejne zmiany w KPC

2 Komentarze do tego wpisu post

  1. poszkodowany pisze:

    Wszystko pięknie ładnie ale jak to jest z drugiej strony patrząc ? Bo w tym przypadku to ja byłem najemcą, wynajmowałem lokal na sklep i wypowiedziałem umowę po 5 latach wynajmu. Lokal oddałem bez zarzutu. A po kilku dniach dostałem pismo z pięciu ostatnich lat i do każdej faktury zapłaconej co prawda przeze mnie po terminie doliczyli mi 40 euro. Było to w sumie około 9000 zł. Czy to nie jest nadużycie ? Bo jakoś w ciągu tych 5 lat nie dostałem takiej informacji dopiero po wypowiedzeniu przeze mnie umowy. Co może istotne to miałem kaucje wpłaconą na początku umowy w podobnej wysokości około 9000 zł

    • Wojciech Jeliński pisze:

      Poszkodowany, czy to jest nadużycie, to zależy od okoliczności sprawy. Pewne jest to, że opóźnienie w spełnieniu świadczenia powoduje to, że po stronie wierzyciela powstaje roszczenie o rekompensatę. Warto pamiętać o tym, że należności te przedawniają się po 3 latach.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *