Zwróć uwagę na treść faktury!

Pod tym wpisem wywiązała się mała dyskusja na temat tego, co dokładnie potwierdza faktura. Dzisiaj chciałbym trochę rozwinąć ten temat i przybliżyć Ci kwestię treści faktury VAT.

Każdy z przedsiębiorców posługuje się trochę innym wzorcem faktury. I nie chodzi mi tylko o układ graficzny. Niektóre faktury są wręcz minimalistyczne – zawierają tylko niezbędne z punktu widzenia prawa elementy (o czym za chwilę). Są również takie faktury, w których treści znajdują się różne klauzule, np. „Kupujący oświadcza, że odebrał towar bez zastrzeżeń”. Jeżeli do tej pory sądziłeś, że to w sumie nie ma znaczenia, bo „ktoś ma po prostu taki wzór”, to musisz zmienić takie myślenie!

Zapamiętaj, że to, co znajduje się na fakturze, jest bardzo ważne w kontekście ewentualnego procesu. To, na co faktura jest dowodem, zależy przede wszystkim od jej treści.

Podstawowe elementy faktury zostały określone w art. 106e ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług. Przepis ten jest dość obszerny, więc nie będę przytaczał go w całości (możesz się z nim szczegółowo zapoznać TUTAJ). Niemniej jednak najważniejsze elementy faktury to:

  • imiona i nazwiska lub nazwy podatnika i nabywcy towarów lub usług oraz ich adresy,
  • data wystawienia,
  • data dokonania lub zakończenia dostawy towarów lub wykonania usługi lub data otrzymania zapłaty, jeżeli zapłata została już dokonana w całości lub w części, o ile taka data jest określona i różni się od daty wystawienia faktury,
  • nazwa (rodzaj) towaru lub usługi,
  • miara i ilość (liczba) dostarczonych towarów lub zakres wykonanych usług,
  • cena jednostkową towaru lub usługi bez kwoty podatku (cena jednostkowa netto),
  • stawka podatku,
  • kwota należności ogółem.

Bez elementów wskazanych powyżej dany dokument nie będzie fakturą. Ale przepisy określają tylko minimalną treść faktury. Nie jest zabronione, aby na fakturze umieścić dodatkową treść. Takim dodatkowym elementem jest na przykład termin płatności faktury. Żaden przepis nie nakłada bowiem obowiązku umieszczania takiego elementu, mimo tego oczywistym jest, gdy kontrahent prosi o fakturę na przelew, że taki termin płatności musi się na fakturze znaleźć.

Chciałbym, aby w krew weszła Ci praktyka umieszczania na fakturze dodatkowej treści – tak jak robisz to w przypadku terminu płatności faktury. Może to być skuteczny sposób na udowodnienie Twoich twierdzeń, jakie powołujesz w pozwie, a dodatkowo możesz w ten sposób zapewnić sobie szybsze rozpoznanie Twojej sprawy. Warto rozważyć wprowadzenie dodatkowych klauzul zwłaszcza w kontekście powrotu postępowania gospodarczego.

Oczywiście musisz pamiętać, że faktura nigdy nie zastąpi umowy. Jeżeli więc przepisy prawa wskazują, że umowa danego rodzaju musi być zawarta w formie pisemnej, to żadna, nawet najbardziej naszpikowana klauzulami faktura nie będzie wystarczającym dowodem na to, że powstało jakiekolwiek zobowiązanie.

Zwróć uwagę na treść faktury

Wojciech Jeliński

Jestem radcą prawnym przy OIRP w Toruniu, zaś obecnie pracuję w Kancelarii Sienkiewicz i Zamroch. W codziennej pracy zajmuję się prawem cywilnym, w szczególności dochodzeniem wierzytelności oraz prawem gospodarczym.

Podobne artykuły
Pozew przeciwko rolnikowi
Kredyt kupiecki w praktyce

Komentarz do tego wpisu post

  1. Ala pisze:

    Panie Wojciechu, czy jest prawdą, że jest Pan ekspertem od spraw związanych z fakturami? Czytamy Pańskiego bloga z dużą ciekawością i zastanawiamy się nad sprawą wiązaną z zakupami, fakturami. Zastanawia nas coś takiego: data dostawy w szczegółach zamówienia na stronie sklepu, w którym klient dokonał zakupu to 4.12.2023, natomiast na fakturze (adnotacja – „opłacono”), którą sklep wystawił data dostawy to 1.12.2023. Czy data na fakturze nie powinna być identyczna z datą dostawy widoczną na stronie sklepie w szczegółach zamówienia? Z czego mogą wynikać różnice?

    Czy dowód zakupu w postaci:

    – historii zamówienia na stronie sklepu z datą dostawy 4.12.2023 ORAZ powiązanej z tą historią faktury (adnotacja – „opłacono”) z datą dostawy 1.12.2023

    będzie dla sądu wiarygodnym, wystarczającym dowodem zakupu / własności przedmiotu?

    Czy może strona przeciwna – ze względu na różniące się daty – będzie mogła skutecznie zakwestionować taki dowód?

    Jak sąd podszedłby do tego?

    Powód zmartwienia, czy niekoniecznie?

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *