Jak informowałem Cię w moim poprzednim wpisie pt.: Powrót postępowania gospodarczego, postępowanie to nadchodzi wielkimi krokami… No dobrze, może trochę mniejszymi, bo projektu zmian nadal nie ma. Grunt, że jeśli jesteś przedsiębiorcą, to po prostu będziesz z mocy prawa podlegał pod nową regulację. Chcesz czy nie chcesz – tak właśnie będzie. Koniec i kropka. No, chyba, że jesteś mikroprzedsiębiorcą. Wtedy będziesz mógł „wyłączyć się” spod postępowania gospodarczego, a Twoja sprawa będzie rozpatrywana jako zwykła sprawa cywilna. O tym, czy ktoś jest mikroprzedsiębiorcą stanowi art. 104 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej:
To był piątek 13 października 2017 r. Sam przesądny nie jestem, ale wiem że niektórzy ludzie boją się tej daty. Istnieje nawet coś takiego jak paraskewidekatriafobia – paniczny lęk przed piątkiem trzynastego. Dzień ten jednak nie przyniósł mi pecha, a bardzo ciekawe informacje. Wtedy bowiem w „Rzeczpospolitej” ukazał się ten artykuł. O czym? Otóż, o planowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekcie przywrócenia postępowania gospodarczego. Sam dawnego postępowania gospodarczego nie pamiętam. W 2012 r., kiedy je zlikwidowano, dopiero zaczynałem swoją przygodę z prawem na studiach i nie miałem szansy spotkać się w
To było dwa miesiące temu. Mój szef (Karol Sienkiewicz – autor bloga dochodzeniewierzytelnosci.pl), jak zwykle co tydzień, zaprosił mnie do pokoju, aby omówić bieżące sprawy. Ja z notatnikiem i długopisem skrzętnie zapisywałem co trzeba zrobić. Już myślałem, że spotkanie dobiega końca i miałem się zbierać do pracy, ale wtedy Karol powiedział: „Mam jeszcze jedną sprawę”. Aha, będzie jakaś ciężka robota – pomyślałem. „Myślałeś nad tym, żeby prowadzić bloga?” – zapytał. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło. Owszem, kiedyś, kiedy stawiałem swoje pierwsze kroki w Kancelarii, która może się pochwalić największą