Życie aplikanta nie jest lekkie. Oprócz normalnej pracy, dochodzą jeszcze zajęcia na aplikacji, nauka, kolokwia. A przecież trzeba jeszcze znaleźć czas na załatwienie prywatnych spraw. Tak się złożyło, że w tym miesiącu różne rzeczy mi się skumulowały, dlatego nie ukrywam, że cieszę się, że maj się powoli kończy. Zanim jednak to nastąpi, muszę Ci wspomnieć o tym, co nowego ruszyło się w temacie projektu ustawy wprowadzającej postępowanie gospodarcze.

Jak pewnie wiesz, do projektu została zgłoszona cała masa uwag i sugerowanych zmian, o czym wspominałem m.in. w TYM wpisie. Na razie Ministerstwo Sprawiedliwości odniosło się do części z nich, a mianowicie do tych, które zostały zgłoszone w ramach uzgodnień międzyresortowych i opiniowania. W zeszłym tygodniu odbyła się również konferencja uzgodnieniowa dot. projektu ustawy.

Część zgłaszanych uwag została uwzględniona, chociaż w większości uwagi zostały potraktowane jako niezasadne i tym samym nieuwzględnione. Taki los spotkał właśnie uwagi odnoszące się do przepisów regulujących postępowanie gospodarcze. Tym samym w stosunku do pierwotnego projektu nie zmieniono ani kręgu podmiotów, które mogą domagać się wyłączenia spod postępowania gospodarczego, ani przewidywanych ograniczeń dowodowych.

Z wszystkimi uwagami i stanowiskiem Ministerstwa Sprawiedliwości możesz zapoznać się TUTAJ.

Natomiast TUTAJ dostępna jest aktualna wersja projektu ustawy.

Pojawienie się stanowiska do zgłoszonych uwag rozpoczyna kolejny etap prac nad projektem. Teraz Ministerstwo będzie musiało rozpatrzeć uwagi zgłoszone w ramach konsultacji publicznych, których było zdecydowanie więcej. Dopiero po ich rozpoznaniu projekt ustawy będzie mógł ruszyć w dalszą drogę legislacyjną.

Ja tym wpisem żegnam maj i witam czerwiec. Oby był odrobinę spokojniejszy 🙂

To był maj... Ministerstwo odniosło się do części uwag do projektu ustawy

Od 30 maja nowy formularz pozwu

Wojciech JelińskiKomentarze (0)

Ten kto miał do czynienia z urzędowymi formularzami pozwu, ten wie, że ich wypełnianie może przyprawić o zawrót głowy. Takie formularze są jednak obowiązkowe w niektórych sprawach, np. w postępowaniu uproszczonym. Jeszcze rok temu w takim postępowaniu rozpoznawane były sprawy o roszczenia wynikające z umów, których wartość nie przekraczała 10.000 zł. Od 1 czerwca 2017 r. limit ten uległ zmianie i obecnie wynosi on 20.000 zł. Więcej o tym możesz przeczytać TUTAJ.

Poprzez podniesienie limitu zwiększyła się liczba spraw, w których wymagane jest zastosowanie urzędowych formularzy pozwu. Wspominam o tym dlatego, że już jutro – 30 maja 2018 r. zmieni się rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie określenia wzorów i sposobu udostępniania urzędowych formularzy pism procesowych w postępowaniu cywilnym.

Zmiana będzie dotyczyć aż pięciu formularzy mających zastosowanie w postępowaniu uproszczonym: pozwu, odpowiedzi na pozew, wniosków dowodowychpozwu wzajemnego oraz formularza SP (który może być sprzeciwem od wyroku zaocznego albo zarzutami lub sprzeciwem od nakazu zapłaty).

Z Twojego punktu widzenia najważniejsze są dwa formularze: pozwu oraz wniosków dowodowych (formularz WD). Formularz WD musisz dołączyć wtedy, kiedy w pozwie wypełnisz już wszystkie miejsca przeznaczone na zgłoszenie dowodów, a chcesz jeszcze powołać kolejne dowody. Jeden formularz WD przewiduje miejsce na 7 dowodów, więc gdy masz ich więcej, to musisz wypełnić kolejny taki formularz. Przyznam się szczerze, że przy dużej ilości dowodów wypełnianie tych formularzy jest bardzo męczące (mój rekord to chyba 14 formularzy WD przy jednym pozwie).

No dobrze, ale co się zmienia? Jeżeli chodzi o pozew i wnioski dowodowe, to właściwie niewiele. Zmiany mają charakter czysto techniczny i polegają głównie na aktualizacji formularzy do obecnego stanu prawnego. Na przykład w formularzu WD zmieniona została tylko treść pouczenia.

Warto przypomnieć, że w przypadku formularza WD, odpowiedzi na pozew oraz formularza SP jest to pierwsza zmiana od 3 maja 2012 r. Nietrudno się domyślić, że przez te sześć lat stan prawny uległ sporym zmianom, więc aktualizacja formularzy na pewno się przyda.

Niezależnie od charakteru zmian należy pamiętać, że nowe wzory są formularzami urzędowymi, a więc istnieje prawny wymóg ich zastosowania. Zadbaj więc o to, aby używane przez Ciebie formularze były aktualne, inaczej Sąd może potraktować wniesienie pozwu na starym formularzu jako niedochowanie wymogom formalnym. Skutek będzie taki, że możesz zostać wezwany do uzupełnienia tych braków w terminie tygodniowym. Lepiej więc nie kusić losu i przygotować pozew na właściwym formularzu.

Wszystkie nowe wzory w wersji edytowalnej będą dostępne TUTAJ.

Od 30 maja nowy formularz pozwu

Przedsiębiorcy, którzy swoje rachunki płacą zawsze na czas oczekują tego samego od innych osób. Dotrzymywanie terminów płatności to przecież nie tylko kwestia samych pieniędzy, ale również wizerunku firmy. To pewien sposób na okazanie kontrahentowi szacunku.

Niestety w Polsce nie jest dobrze jeżeli chodzi o kwestię płatności. Niedawno Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii opracowało Zieloną Księgę. To raport dot. problemu zatorów płatniczych wśród przedsiębiorców. Raport, który mnie zaniepokoił. Liczby są przerażające – aż 80-90% firm deklaruje, że ma problemy z przeterminowanymi płatnościami. Ponad połowa przedsiębiorstw została zmuszona do zaakceptowania dłuższych terminów płatności.

W raporcie zamieszczone zostały również pomysły na rozwiązanie problemu zatorów płatniczych. Moją uwagę zwróciła propozycja podwyższenia rekompensaty wynikającej z Ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, w przypadku gdyby wierzycielem był przedsiębiorca należący do sektora MŚP. Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w Irlandii, chociaż tam jest to uzależnione od wartości danej transakcji handlowej.

Dane zawarte w raporcie są naprawdę niepokojące i pokazują, że problem zatorów płatniczych jest ogromny. W zasadzie zatory pieniężne stały się na naszym rynku czymś zupełnie normalnym. Dlatego dobrze, że MPiT rozpoczęło konsultacje publiczne z przedsiębiorcami. Każda osoba, która ma pomysł na rozwiązanie problemu zatorów płatniczych lub chce zgłosić jakieś uwagi do propozycji znajdujących się w Zielonej Księdze, może napisać w tej sprawie maila.

Warto przeczytać przygotowany przez MPiT raport, aby uświadomić sobie skalę problemu zatorów płatniczych. Wychodzi bowiem na to, że praktycznie każdy polski przedsiębiorca prędzej czy później spotka się z problemem nieterminowego regulowania należności przez kontrahentów. To kolejny powód by wiedzieć jak skutecznie dochodzić swoich należności.

Z Zieloną Księgą możesz zapoznać się TUTAJ. Kontakt do Ministerstwa znajdziesz TUTAJ.

A co Wy myślicie o przygotowanym raporcie? Zapraszam do komentowania.

Raport o zatorach płatniczych

W tym tygodniu pozwaliśmy dłużnika. Gdyby mój pozew sprawdzał polonista, to pewnie nazwa dłużnika byłaby podkreślona czerwonym długopisem. Ot, literówka. Tyle tylko, że w tym przypadku rację miałbym ja, a nie polonista. Dlatego, że to nie ja ją popełniłem, a tylko powieliłem.

Na potrzeby wpisu załóżmy, że dłużnik to “Firma Budowalna sp. z o.o.”. Jeśli przeczytałeś “budowlana”, to wróć do poprzedniego zdania i zwróć uwagę na kolejność liter. No właśnie – budowalna, nie budowlana. Prawdopodobnie ktoś pomylił się przy wpisywaniu nazwy do Rejestru Przedsiębiorców KRS. Niby literówka, ale w świetle porządku prawnego ma ogromne znaczenie.

Dlaczego? Z dwóch powodów.

Po pierwsze, art. 17 ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym wprowadza domniemanie prawdziwości danych wpisanych do Rejestru – czyli przyjmujemy, że to, co zostało wpisane w Rejestrze, jest zgodne z prawdą. Jeżeli więc nazwa danego podmiotu ujawniona w Rejestrze to “Firma Budowalna”, to nie można zakładać, że ktoś popełnił literówkę. Dopóki nazwa nie zostanie oficjalnie zmieniona, to prawidłową nazwą podmiotu jest ta, która figuruje w Rejestrze.

Po drugie, podanie prawidłowej nazwy pozwanego (a więc takiej, która jest ujawniona w Rejestrze, a nie prawidłowej w sensie językowym), jest podstawą dla dalszego skutecznego dochodzenia Twoich roszczeń.

Załóżmy, że jednak się pomyliłeś i oznaczyłeś pozwanego jako “Firma Budowlana sp. z o.o.”. Co teraz zrobi Sąd? Na podstawie art. 2081 K.p.c. ustali z urzędu właściwy nr identyfikacyjny:

Art. 2081. Sąd z urzędu ustala numer PESEL pozwanego będącego osobą fizyczną, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania lub posiada go nie mając takiego obowiązku, lub numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w przypadku jego braku – numer w innym właściwym rejestrze, ewidencji lub NIP pozwanego niebędącego osobą fizyczną, który nie ma obowiązku wpisu we właściwym rejestrze lub ewidencji, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania.

Jak to zrobi? Będzie szukał podmiotu o podanej przez Ciebie nazwie. I zapewne znajdzie jakąś “Firmę Budowlaną sp. z o.o.”. Czyli podmiot niewłaściwy. Jak się pewnie domyślasz – będzie to rzutowało na całe dalsze postępowanie.

W Kancelarii dla pewności zawsze podajemy nr identyfikacyjny dłużnika. Skraca to czas potrzebny Sądowi na rozpoznanie sprawy, ale przede wszystkim daje pewność, że nie pomylimy się przy oznaczaniu osoby pozwanej.

Dlatego przy składaniu pozwu (albo innego pisma) nigdy, przenigdy nie poprawiaj literówek pojawiających się w nazwie podmiotu. Tutaj najlepiej sprawdza się metoda, którą wszyscy dobrze znamy: Ctrl+C i Ctrl+V. Kopiuj-wklej. Dodatkowo, dla bezpieczeństwa, najlepiej podaj również nr identyfikacyjny pozwanego (jeśli go znasz).

Radzę Ci też, abyś sprawdził nazwy kontrahentów, na rzecz których wystawiasz faktury VAT. Być może okaże się, że trzeba zmienić niektóre z nich. Naprawdę, literówki w nazwach podmiotów wcale nie są takie rzadkie. Czasami to nawet podejrzewam, że pojawiają się one specjalnie… 🙂

Literówka w nazwie dłużnika? Nie poprawiaj!

Kto jest przedsiębiorcą?

Wojciech JelińskiKomentarze (0)

Jeden z naszych klientów współpracuje z tak dużą ilością podmiotów, że czasami pojawiają się przypadki, kiedy ciężko jest ustalić w jakim charakterze występuje druga strona. A to bardzo ważne dla określenia roszczeń, których nasz klient może się domagać. Czy od należności głównej przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie czy za opóźnienie w transakcjach handlowych? Czy możemy naliczyć 40 euro rekompensaty? Jakie postanowienia umowne będą skuteczne wobec drugiej strony?

Większość przypadków sprowadza się do znalezienia odpowiedzi na pytanie – czy dany podmiot jest przedsiębiorcą? Powszechnie dostępne rejestry – CEIDG oraz KRS są bardzo pomocne przy większości spraw, jednak problem powstaje w przypadkach, kiedy te metody zawodzą. Przecież zdarzają się sytuacje, gdy dany podmiot prowadzi działalność gospodarczą, ale nie jest wpisany do żadnego rejestru (czy to z własnego zaniedbania, czy też braku takiego obowiązku). Jak wtedy ustalić czy ktoś jest przedsiębiorcą?

Odpowiedź jest oczywiście zawarta w definicji przedsiębiorcy. Musisz więc ustalić czy dany podmiot prowadzi działalność gospodarczą.

Oczywiście każdy przypadek należy zbadać indywidualnie. Poniżej zamieszczam kilka przykładów, które pomogą ustalić czy dany podmiot może być uznany za przedsiębiorcę:

  1. Spółka celowa gminy – z całą pewnością można stwierdzić, że taka spółka jest przedsiębiorcą. Ma ona na celu oprócz zaspokajania potrzeb mieszkańców, także osiąganie zysku.
  2. Spółdzielnia – spółdzielnia mieszkaniowa, w zakresie prowadzonej działalności polegającej na zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych swoich członków prowadzi działalność gospodarczą, a więc jest przedsiębiorcą.
  3. Fundacje, stowarzyszenia, organizacje związkowe, zawodowe, społeczne – co do zasady podmioty te nie są przedsiębiorcami. Jednakże możliwe jest, aby w ramach swojej działalności prowadziły działalność gospodarczą, jednak wtedy podmioty te podlegają również obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców KRS.
  4. Służba zdrowia – przepis art. 2 ust 1 pkt 4 ustawy o działalności leczniczej wskazuje, że samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, jednostki budżetowe, w tym państwowe jednostki budżetowe oraz jednostki wojskowe, w zakresie w jakim wykonują działalność leczniczą, nie są przedsiębiorcami. Pozostałe kategorie podmiotów wykonujące działalność leczniczą, są przedsiębiorcami.
  5. Kościoły, związki wyznaniowe – podmioty te co do zasady nie są przedsiębiorcami. W niektórych sytuacjach mogą jednak prowadzić działalność gospodarczą, co umożliwiałoby zakwalifikowanie ich jako przedsiębiorców. Wymaga to jednak oceny każdego przypadku osobno.
  6. Instytucje oświatowe, teatry itp. – to zależy od rodzaju działalności danego podmiotu oraz charakteru zawartej umowy.

Jak sam widzisz ustalenie czy dany podmiot może być uznawany za przedsiębiorcę, nie zawsze jest oczywiste. A to przecież podstawa do określenia przysługujących Ci roszczeń. W trudnych przypadkach warto jest zasięgnąć porady prawnej.

Aby podkreślić, że temat ustalenia statusu Twojego kontrahenta jest kluczowy do podjęcia dalszych działań, zwrócę uwagę na jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, czasem podmiot niekoniecznie musi być przedsiębiorcą, aby przysługiwały Ci uprawnienia wynikające z ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Stronami transakcji handlowej mogą być bowiem również inne niż przedsiębiorcy podmioty. Jakie? O tym w kolejnym wpisie.

Kto jest przedsiębiorcą?