Doręczenia elektroniczne w 2019 roku

Wojciech JelińskiKomentarze (0)

Bardzo sobie chwalę takie rozwiązanie jakim jest Portal Informacyjny Sądów Apelacyjnych. Tutaj znajduje się cała historia procesu – protokoły z rozpraw oraz korespondencja kierowana do stron. Tutaj również znajdują się informację o najbliższej rozprawie. To z tego Portalu najszybciej dowiadujemy się o nagłej zmianie terminu rozprawy. Niewątpliwie jest to bardzo wygodne narzędzie w pracy pełnomocników. Więcej o działaniu tego Portalu możesz przeczytać TUTAJ.

Z uwagi na coraz to bardziej powszechniejsze korzystanie z Portalu przez zawodowych pełnomocników, ustawodawca w projekcie ustawy przywracającej postępowanie gospodarcze z początku planował wprowadzić doręczenia elektroniczne dokonywane właśnie za pomocą tego Portalu. Planowany przepis miał wyglądać tak:

Art. . 1312. § 1. Zapoznanie się z pismem sądowym przez użytkownika Portalu Informacyjnego, o którym mowa w art. 175h ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2062, z późn. zm.) jest równoznaczne z jego doręczeniem. Doręczenie następuje w dniu odczytania pisma.

Na skutek uwag zgłoszonych w toku konsultacji projektu ustawy, ostatecznie przepis ten nie zostanie wprowadzony w tej ustawie. Co nie znaczy, że pomysł doręczeń elektronicznych upadł całkowicie. Wprost przeciwnie – Ministerstwo Cyfryzacji obecnie pracuje na projektem e-Doręczeń. Co ważne – projekt ten ma na celu umożliwienie dokonywanie doręczeń elektronicznych nie tylko przez sądy, ale przez wszystkie podmioty sektora publicznego.

Wdrożenie systemu obsługującego doręczenia elektroniczne planowane jest pod koniec 2019 r. Jeszcze nie wiadomo czy w przypadku postępowań sądowych korzystanie z doręczeń elektronicznych będzie dla użytkowników Portalu Informacyjnego obowiązkowe czy dobrowolne. Jak to ze zmianami bywa – czas pokaże.

Doręczenia elektroniczne w 2019 roku

Oznaczenie stron w pozwie

Wojciech JelińskiKomentarze (0)

Oznaczenie stron procesu to podstawa zarówno pozwu, jak i całego dalszego postępowania. Warto więc wiedzieć jak zrobić to prawidłowo. Jako, że człowiek najlepiej uczy się na błędach, poniżej przedstawiam najczęstsze błędy popełnianie przy oznaczaniu stron procesowych i wyjaśniam jak powinno się to robić prawidłowo.

Mylenie stron procesowych

“Powód” i “pozwany” – to podstawowe pojęcia związane z oznaczeniem stron procesu. Pojęcia, które są zaskakująco często ze sobą mylone (chociaż nie tak często jak kierunki prawo-lewo 🙂 ). Wyjaśnijmy więc raz na zawsze – “powód” to osoba, która składa pozew w sądzie. To ktoś, kto domaga się czegoś od drugiej strony. Taka osoba mogłaby o sobie powiedzieć: “piszę pozew, bo mam powód“.

“Pozwany” zaś to osoba, przeciwko której wytoczono powództwo. To ktoś, wobec kogo skierowano określone żądanie. Taka osoba mogłaby powiedzieć: “piszę odpowiedź na pozew, bo zostałem pozwany“.

Jeżeli więc kiedyś zaczniesz się zastanawiać kim jesteś – powodem czy pozwanym, wypróbuj tę metodę – sprawdź które zdanie pasuje do Twojej sytuacji: “piszę pismo, bo mam powód”, czy “piszę, bo zostałem pozwany” (co do mylenia kierunków niestety nie mam rady).

Oznaczenie przedsiębiorcy – osoby fizycznej

Najpopularniejszym błędem jest złe oznaczenie osoby fizycznej, która prowadzi działalność gospodarczą. Jako stronę często wskazuje się bowiem nazwę przedsiębiorcy. np. “Przedsiębiorstwo Budowlane ABC Jan Nowak”. A to oczywiście błąd. Podmiotem nie jest bowiem “przedsiębiorstwo”, a osoba fizyczna, która prowadzi działalność gospodarczą.

Błąd ten wynika pewnie z tego, że potoczne znaczenia słowa “firma” różni się od jego prawnego znaczenia. Powszechne jest myślenie, że podmiotem w stosunkach prawnych jest jakaś firma – często nazwa przedsiębiorcy oprócz jego imienia i nazwiska zawiera bowiem takie określenia jak “przedsiębiorstwo”, czy “zakład”. Tak naprawdę właściwym podmiotem jest osoba fizyczna, która prowadzi daną działalność.

A firmą, zgodnie z art. 434  oraz art. 435 K.c. jest imię i nazwisko osoby fizycznej.

Zapamiętaj więc – firma nie jest stroną procesu. Taką stroną jest osoba fizyczna. Prawidłowym oznaczeniem strony jest więc podanie imienia i nazwiska danej osoby. Dla zaznaczenia, że osoba ta jest przedsiębiorcą można oczywiście dodać, że prowadzi ona działalność gospodarczą pod firmą X, np.:

Pozwany: Jan Nowak
prowadzący działalność gospodarczą pod firmą “Przedsiębiorstwo Budowlane ABC Jan Nowak”

Co z tą spółką cywilną?

No i ta nieszczęsna spółka cywilna. Taki to dziwny twór, że niby spółka (co sugeruje że jest to jakiś podmiot), ale w żadnym wypadku nie ma podmiotowości prawnej. Z tego wynika, że nie może być stroną procesu.

Czym zatem jest spółka cywilna? Jest to umowa zawarta pomiędzy osobami (wspólnikami) w celu osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego. Istotę spółki cywilnej (umowy spółki) reguluje art. 860 KC:

Art. 860. § 1. Przez umowę spółki wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez działanie w sposób oznaczony, w szczególności przez wniesienie wkładów.

Jeżeli więc składasz pozew przeciwko spółce cywilnej, to tak naprawdę kierujesz go przeciwko jej wspólnikom. To oni – podobnie jak w przypadku osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą – są stronami sporu. Aby wskazać sądowi, że pozywasz wspólników w związku z zobowiązaniem zaciągniętym przez nich w ramach spółki cywilnej, dodaj informację o prowadzonej przez nich działalności:

Pozwani: 1. Jan Nowak
2. Jerzy Kowalski
prowadzący działalność gospodarczą jako wspólnicy spółki cywilnej pod nazwą “Przedsiębiorstwo Budowlane ABC Jan Nowak, Jerzy Kowalski spółka cywilna”

Dodatkowe wymogi formalne

Pozew, jako pierwsze pismo procesowe, musi – oprócz tych podstawowych – spełniać również kilka dodatkowych wymogów formalnych, aby można było jak najdokładniej zidentyfikować strony procesu. Wymogi te określa art. 126 § 2 K.p.c. i są to:

1) Oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby i adresy stron – w pozwie należy więc podać dokładny adres zarówno powoda, jak i pozwanego. Pamiętaj, że to powód jest odpowiedzialny za podanie prawidłowego adresu strony pozwanej. W przypadku gdy dana strona jest przedsiębiorcą wpisanym do CEiDG, to kwestia adresu została ostatnio uproszczona – 30 kwietnia 2018 r., wraz z wejściem w życie Konstytucji biznesu dodano możliwość wskazania adresu do korespondencji wskazanego w CEiDG. Podanie takiego adresu spełnia wymóg formalny oznaczenia adresu strony.

2) Oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby i adresy przedstawicieli ustawowych i pełnomocników stron – konieczne tylko w przypadku, gdy strona jest reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika.

3) Numer PESEL lub NIP powoda będącego osobą fizyczną, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania lub posiada go nie mając takiego obowiązku

4) Numer w KRS, a w przypadku jego braku – numer w innym właściwym rejestrze, ewidencji lub NIP powoda niebędącego osobą fizyczną, który nie ma obowiązku wpisu we właściwym rejestrze lub ewidencji, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania

Co warte podkreślenia – powód ma obowiązek podać tylko swój właściwy numer identyfikacyjny. Nie ma wymogu formalnego podawania numeru identyfikacyjnego pozwanego. Jednak warto taki numer podać. Na pewno znacznie przyspieszy to całą procedurę. Podobnie jak prawidłowe oznaczenie stron procesowych.

Jestem ciekawy, czy Ty sam spotkałeś się kiedyś z jeszcze innymi błędami przy oznaczaniu stron procesowych? Jeśli tak – daj znać w komentarzach  🙂

PS. W temacie błędów i pomyłek – na początku myślałem, że to kościół, ale poniższe zdjęcie przedstawia… Szkołę Podstawową w Golubiu-Dobrzyniu (chociaż kiedyś faktycznie to był kościół).

Oznaczenie stron w pozwie

Od dzisiaj, 9 lipca 2018 r., obowiązują nowe przepisy dotyczące przedawnienia roszczeń. Zmian na pierwszy rzut oka nie jest dużo (ustawa nowelizująca ma tylko 3 strony), ale mają one ogromne znaczenie dla Twoich wierzytelności. Tych, które dopiero powstaną, ale również dla tych, które już powstały.

Główna zmiana, to skrócenie ogólnego terminu przedawnienia z 10 do 6 lat. Ponadto, zmienia się sposób upływu przedawnienia dla roszczeń, których okres przedawnienia jest co najmniej 2 letni. Nowe przepisy wprowadzają również badanie przez sąd z urzędu upływu terminu przedawnienia, jeżeli pozwany jest konsumentem. No i jeszcze trzeba pamiętać o przepisach przejściowych.

Jeżeli szukasz miejsca, gdzie znajdziesz wszystkie informacje o kwestiach związanych z przedawnieniem “po nowemu”, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. W Kancelarii przygotowaliśmy specjalny poradnik, w którym omówiliśmy poszczególne zmiany. Powstał on po to, aby ułatwić Ci poruszanie się w nowym stanie prawnym, dlatego możesz śmiało z niego korzystać!

Poradnik jest dostępny do pobrania TUTAJ.

Zachęcam do lektury!

Na koniec nadmienię, że jedną ze zmian jest kolejny wymóg formalny pozwu. Podejrzewam więc, że niedługo czeka nas kolejna zmiana urzędowych formularzy

Nowe zasady przedawnienia - poradnik

Pozew z faktury – wymogi formalne

Wojciech Jeliński2 komentarze

Oglądając grę naszych piłkarzy na mundialu, miałem wrażenie jakby zapomnieli podstaw gry w piłkę nożną. Dlatego w dzisiejszym wpisie wracamy do podstaw, czyli do tego, co powinien zawierać pozew z faktury. Jeden wpis na ten temat już popełniłem. Generalnie omawiałem tam sedno pozwu – fakty i dowody, czyli dwie najważniejsze kwestie. Ale oprócz “rdzenia” pozew powinien zawierać w sobie także inne elementy. Mogą się one wydawać mało istotne, ale to właśnie te drobne kwestie mają najważniejsze znaczenie. Chodzi mi o wymogi formalne pisma procesowego.

Każde pismo składane do Sądu w sprawie (w tym pozew) powinno zawierać kilka elementów, które są obowiązkowe. Jakie są to elementy reguluje art. 126 § 1 K.p.c.:

Art. 126. § 1. Każde pismo procesowe powinno zawierać:
1) oznaczenie sądu, do którego jest skierowane, imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników;
2) oznaczenie rodzaju pisma;
3) osnowę wniosku lub oświadczenia oraz dowody na poparcie przytoczonych okoliczności;
4) podpis strony albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika;
5) wymienienie załączników.

Powyższe elementy pisma to właśnie wymogi formalne. Jeżeli Twoje pismo nie będzie miało chociaż jednego ze wskazanych elementów, to Sąd wezwie Cię do jego uzupełnienia. Koniec końców – niepotrzebnie przedłuży to całe postępowanie, a przecież w Twoim interesie jest, aby zakończyło się ono jak najszybciej.

Jeżeli nie uzupełnisz braków we wskazanym przez Sąd terminie, to Sąd zwróci Twoje pismo. Konsekwencje prawne są takie, jakbyś w ogóle takiego pisma nie złożył. Przy pozwie, który dodatkowo przerywa bieg przedawnienia, może to mieć istotne znaczenie, zwłaszcza w kontekście najnowszej zmiany terminów przedawnienia.

Wracając jednak do kwestii podstawowych wymogów formalnych, poniżej krótkie omówienie każdego z nich.

Oznaczenie sądu – to tak jak podanie adresata. Aby jednak móc to zrobić, wpierw trzeba ustalić, który sąd jest właściwy dla rozpoznania sprawy. O właściwości sądu na pewno jeszcze napiszę. Jej poprawne ustalenie ma bowiem kluczowe znaczenie dla pozwu, ponieważ decyduje o tym, czy postępowanie będzie przeprowadzone szybko i sprawnie. Dość powiedzieć, że skierowanie pozwu do niewłaściwego Sądu powoduje, że stracimy dużo cennego czasu.

Oznaczenie stron – kwestia podstawowa, która jednak potrafi w praktyce sprawić dużo problemów. Tak dużo, że omówię ją szerzej w następnym wpisie. Chodzi tu oczywiście o podanie kto jest powodem, a kto pozwanym.

Oznaczenie rodzaju pisma – pamiętasz, jak w szkole uczyłeś się pisać podanie i nauczyciel kazał napisać na środku “PODANIE”, tak jakby bez tego cała treść nie była ważna? Dokładnie tak samo jest w przypadku pisma procesowego. Trzeba wskazać jakiego rodzaju jest to pismo. Pozew, wniosek, odpowiedź na sprzeciw, a gdy treści pisma nie da się formalnie nazwać – zwykłe “Pismo procesowe” wystarczy.

Osnowa wniosku lub oświadczenia – to nic innego jak treść pisma, czyli jego najważniejsza część.

Podpis osoby składającej pismo – podpis ma na celu zidentyfikowanie osoby, także każde pismo przez Ciebie sporządzone musi zawierać Twój podpis.

Wymienienie załączników – jeżeli do Twojego pisma są dołączane inne dokumenty, musisz wymienić wszystkie takie załączniki. Takie wymienienie możesz pominąć tylko wtedy, gdy do pisma nie ma żadnych załączników.

Jak widzisz, podstawowe wymogi formalne nie są szczególnie skomplikowane, tym bardziej należy więc o nich pamiętać przy każdym piśmie procesowym. Dochowanie wymogów działa na Twoją korzyść i przyspiesza całe postępowanie.

Jednakże, powyższe wymogi nie są jedynymi, jakie należy spełnić, jeżeli chodzi o pozew. Oprócz już wspomnianego, podania faktów i dowodów, dochodzą jeszcze wymogi wynikające ze szczególnego charakteru pozwu oraz faktu, że pozew jest pierwszym pismem w sprawie. O tych dodatkowych wymogach – już niedługo!

Pozew z fakury - wymogi formalne

40 euro po raz drugi

Wojciech Jeliński6 komentarzy

Podejrzewałem, że temat rekompensaty 40 euro będzie ciekawy dla czytelników bloga. Miałem rację – ten wpis jest jednym z najchętniej przez Was czytanych. W komentarzach do niego zadawaliście mi ciekawe pytania oraz opisywaliście swoje doświadczenie z praktyką sądów. Postanowiłem więc w tym wpisie zebrać kilka uwag praktycznych dotyczących dochodzenia kwoty 40 euro.

Po pierwsze i najważniejsze – rekompensata 40 euro jest należnością, podobnie jak kwota na fakturze, której się domagacie. Oznacza to, że wierzycielowi służy roszczenie o zapłatę tej kwoty. Z tego wysunąć można dwa wnioski:

  1. Rekompensata 40 euro nie wchodzi w skład kosztów procesu.
  2. Równowartość 40 euro musi być wliczona do wartości przedmiotu sporu.

Wydawało mi się, że dwa powyższe stwierdzenia dla prawnika, to jak dla matematyka podstawowe “2+2=4”. Bardzo się więc zdziwiłem, gdy przeczytałem w komentarzach, że praktyka jednego z sądów wygląda tak, że równowartość 40 euro jest co prawda zasądzana… ale następnie pomniejsza się o nią należne koszty procesu!

W mojej ocenie taka praktyka jest niedopuszczalna, ponieważ roszczenie o zapłatę 40 euro nie ma nic wspólnego z kosztami procesu. Ponadto, takie pomniejszanie kosztów procesu jest całkowicie nielogiczne. To tak, jakby przedsiębiorca występował o zapłatę 1.000 zł. Od takiego pozwu musi więc uiścić opłatę sądową. Dla przykładu załóżmy, że jest to 100 zł. Następnie Sąd wydaje nakaz zapłaty, na mocy którego zasądza od dłużnika 1.000 zł, ale nie ma zwrotu kosztów procesu, bo od należnych kosztów odjęto zasądzone 1.000 zł. Totalny absurd!

Jeżeli też spotkałeś się z taką praktyką dotyczącą 40 euro – nie wahaj się składać zażalenia na takie postanowienie o kosztach!

Po drugie, roszczenie o zapłatę 40 euro rekompensaty może być przedmiotem osobnego pozwu. Nie musisz więc dochodzić go równocześnie z należnością główną z danej faktury. Jeżeli więc masz taką sytuację, że złożyłeś już pozew o zapłatę należności głównych z kilku faktur, a zapomniałeś lub nie wiedziałeś, że możesz domagać się jeszcze 40 euro rekompensaty, to pamiętaj, że możesz złożyć kolejny pozew dotyczący wartości tej rekompensaty. Upewnij się tylko, że roszczenie nie jest przedawnione!

Po trzecie, od rekompensaty 40 euro, przysługują również odsetki. Roszczenie to staje się bowiem wymagalne od pierwszego dnia opóźnienia w zapłacie przez dłużnika należności wynikającej z transakcji handlowej. Jak zaznaczono w art. 10 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych – roszczenie to przysługuje od dłużnika “bez wezwania“. Nie ma więc potrzeby wystosowywania dodatkowego wezwania do zapłaty, aby roszczenie stało się wymagalne. A skoro dłużnik sam nie zapłaci równowartości kwoty 40 euro, to popada w opóźnienie. I wówczas zastosowanie ma art. 481 § 1 K.c.:

§ 1. Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Do kwoty rekompensaty 40 euro zastosowanie będą więc miały odsetki ustawowe za opóźnienie, czyli inny rodzaj odsetek, niż te przysługujące w transakcjach handlowych. Trzeba o tym pamiętać.

Rekompensata 40 euro to naprawdę prosty temat. Nie wiem dlaczego niektóre sądy utrudniają sprawę i mieszają to roszczenie z kosztami procesu. My, jako ludzie, chyba mamy dar do niepotrzebnego komplikowania nawet najprostszych spraw… Oczywiście po to, aby ułatwić sobie życie.

40 euro po raz drugi