Za trochę ponad miesiąc rozpocznie się składanie sprawozdań o stosowanych terminach zapłaty. Już teraz przedsiębiorcy pytają się o niektóre kwestie dotyczące praktycznego podejścia do wypełniania tych sprawozdań, dlatego dzisiaj przygotowałem listę najciekawszych pytań i odpowiedzi w tym temacie. Zwłaszcza podmioty działające w sektorze energetycznym powinny dokładnie zapoznać się z tymi informacjami i odpowiednio wcześniej zebrać informacje o stosowanych terminach płatności, ponieważ większość spółek w tej branży działa w ramach podatkowych grup kapitałowych. A należy pamiętać, że za przekazanie sprawozdania w terminie odpowiedzialni są kierownicy wszystkich spółek wchodzących w skład takiej grupy.

Podstawowe informacje dotyczące sprawozdań o stosowanych terminach płatności przedstawiłem w TYM wpisie. Wskazałem tam jakie informacje znajdą się w sprawozdaniu oraz kto ma obowiązek do jego przedstawienia. Pamiętaj, że złożenie sprawozdania będzie możliwe najwcześniej od 1 stycznia 2021 r., jako że ma ono obejmować informacje za cały 2020 rok, a najpóźniej możesz je przedstawić do końca stycznia 2021 r. Ale ponieważ 31 stycznia 2021 r. wypada w niedzielę, to realnie będzie można tego dokonać do poniedziałku, 1 lutego 2021 r. (chociaż osobiście nie radzę robić tego na ostatnią chwilę).

Sprawozdanie złożysz elektronicznie na TEJ STRONIE. Ponieważ sprawozdanie można wypełnić tylko za pomocą elektronicznego kreatora sprawozdania, to pewne kwestie związane z praktycznym rozliczaniem płatności należy ustalić zanim przystąpi się do jego wypełniania. W związku z tym, poniżej przedstawiam kilka wskazówek w formie pytań i odpowiedzi. 

1. Czy w sprawozdaniu uwzględniamy również płatności z tytułu faktur wystawionych przed 2020 r.?

Tak, jeżeli płatności te zostały dokonane w 2020 r. Przepis art. 13a ust. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych stanowi, że sprawozdanie zawiera informacje o świadczeniach pieniężnych spełnionych lub otrzymanych w poprzednim roku kalendarzowym. Nie ma tu znaczenia fakt, że faktura lub rachunek dokumentujące dostawę towaru lub wykonanie usługi zostały wystawione wcześniej, ani że termin jej płatności upłynął przed 2020 r.

2. Czy w sprawozdaniu uwzględniamy płatności dokonywane przez konsumentów?

Nie. Sprawozdanie obejmuje tylko te dane, które dotyczą świadczeń pieniężnych stanowiących wynagrodzenie za dostawę towaru lub wykonanie usługi w transakcji handlowej. Umowy zawierane z konsumentami nie są transakcjami handlowymi, więc dane dotyczące tych umów nie podlegają obowiązkowi sprawozdawczemu.

Definicja transakcji handlowej znajduje się w art. 4 pkt 1) ustawy o transakcjach handlowych  – jest to umowa, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, zawarta w związku z wykonywaną działalnością, przy czym stronami tej umowy są: przedsiębiorcy, osoby prowadzące działalność rolniczą, podmioty publiczne udzielające zamówień publicznych, osoby wykonujące wolny zawód, oddziały i przedstawicielstwa przedsiębiorców zagranicznych lub przedsiębiorcy z państw Unii Europejskiej, EFTA, EOG lub Konfederacji Szwajcarskiej.

3. Czy w sprawozdaniu należy uwzględnić wartości świadczeń pieniężnych wynikających z transakcji z podmiotami powiązanymi?

Tak – oczywiście pod warunkiem, że transakcje te stanowią transakcje handlowe.

4. W jaki sposób płatność w ratach powinna być raportowana w sprawozdaniu?

Jeżeli strony umówiły się na zapłatę w ratach, to należy pamiętać, że termin spełnienia świadczenia jest liczony osobno dla każdej z tych rat. Wobec tego dla każda rata będzie odnosiła się do innego terminu zapłaty. Co prawda, według art. 13a ust. 4 ustawy o transakcjach handlowych, termin faktycznej zapłaty będzie dzielony na cztery kategorie – w zależności od tego ile czasu upłynęło od daty wystawienia faktury lub rachunku, a nie od terminu płatności – to jednak w sprawozdaniu będzie dostępna opcja pozwalająca na zakwalifikowanie danej płatności jako spełnionej w terminie zgodnym z umową.

Pamiętaj, że sprawozdanie dotyczy przede wszystkim informacji o stosowanych terminach, a nie informacji o terminowym regulowaniu zobowiązań. Ma ono na celu przede wszystkim weryfikację, czy stosowane terminy zapłaty nie naruszają art. 7 ustawy o transakcjach handlowych, o którym pisałem TUTAJ, a dopiero w dalszej kolejności czy dany podmiot reguluje zobowiązania terminowo.

5. Jak należy raportować świadczenie pieniężne, które częściowo zostało uregulowane w terminie zapłaty, a w części po terminie?

Tą część świadczenia pieniężnego, która została uregulowana terminie należy zakwalifikować jako świadczenie zapłacone w terminie, zaś pozostałą, jak świadczenie zapłacone po terminie.

Przykład: faktura obejmuje świadczenie pieniężne w kwocie 10.000 zł. Dłużnik zapłaci w terminie 4.000 zł, zaś pozostałą kwotę zapłacił już po terminie zapłaty. Wówczas 4.000 zł z tej transakcji należy zakwalifikować jako świadczenie zapłacone w terminie, a pozostałe 6.000 zł jako świadczenie zapłacone po terminie.

6. Czy wartość przedpłat wpłaconych przez klientów za usługi, które jeszcze nie zostały wykonane należy ujmować w sprawozdaniu? Jeżeli tak, to do jakiego przedziału trzeba je zaklasyfikować, skoro są to kwoty, które wpływają przed datą wystawienia faktury?

Wartości przedpłat otrzymanych za jeszcze nie dostarczone towary lub jeszcze nie wykonane usługi, za które nie zostały wystawione faktury końcowe, nie należy uwzględniać w sprawozdaniu o stosowanych terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Dopiero bowiem w momencie wystawienia faktury za wykonaną usługę/dostarczony towar wartości te zostają zaliczone na poczet należnego świadczenia pieniężnego. I dopiero wtedy będą podlegać uwzględnieniu w sprawozdaniu jako świadczenia pieniężne otrzymane w terminie nieprzekraczającym 30 dni.

Przykład: przedsiębiorca otrzymał przedpłatę w grudniu 2020 r. za usługę, którą wykona dopiero w 2021 r. Po wykonaniu usługi faktura została wystawiona w styczniu 2021 r. Dopiero w dacie wystawienia faktury możemy zaliczyć dokonaną przedpłatę na jej poczet. Wartość tej przedpłaty będzie trzeba więc uwzględnić dopiero w sprawozdaniu składanym za 2021 r. jako świadczenie pieniężne spełnione w dacie wystawienia faktury.

7. Czy w danych o „wartości świadczeń pieniężnych nieotrzymanych w tym roku” chodzi wyłącznie o świadczenia, których termin zapłaty przypadał na konkretny rok kalendarzowy, czy też o wszystkie niespłacone należności do końca danego roku, w tym także o należności przeterminowane sprzed wielu lat?

Dane te dotyczą wszystkich wymagalnych świadczeń pieniężnych na dzień 31 grudnia br., a nie tylko tych, które stały się wymagalne w roku, za który składamy sprawozdanie. W sprawozdaniu należy więc podać również te świadczenia pieniężne, których termin płatności upłynął w latach poprzednich.

8. Czy w danych o „wartości świadczeń pieniężnych niespełnionych w terminie określonym w umowie” należy uwzględnić tylko nadal istniejące zobowiązania wobec kontrahentów, czy również te świadczenia pieniężne, które zostały już zapłacone?

W przypadku wartości świadczeń pieniężnych niespłaconych w terminie chodzi o wszystkie zobowiązania, które nie zostały spełnione w terminie, bez względu na to, czy finalnie takie zobowiązanie zostało zapłacone, czy też nie.

9. Czy powinniśmy w sprawozdaniach uwzględniać terminy płatności z faktur zaliczkowych?

W pierwszej kolejności należy wskazać, że wszelkie terminy płatności wskazywane w sprawozdaniu muszą odnosić się do terminów wynikających z zawartej umowy, a nie z faktur. To umowa kształtuje zarówno wysokość świadczenia pieniężnego, jak i warunki zapłaty. W przypadku uiszczenia zaliczki należy pamiętać, iż jej zapłata nie jest traktowana jako zapłata należności z tytułu dostarczenia towaru lub wykonania usługi. Jeśli bowiem strona transakcji handlowej nie spełni swojego świadczenia niepieniężnego, to otrzymana przez nią zaliczka podlega zwrotowi. Dopiero więc z chwilą dostarczenia towaru lub wykonania usługi zapłacona uprzednio kwota zaliczki uzyskuje status (częściowego) spełnienia świadczenia. Dlatego też, w sprawozdaniu nie powinno się uwzględniać terminów płatności zaliczki, ponieważ nie jest to termin spełnienia świadczenia.

10. W jaki sposób powinny być raportowane należności i zobowiązania wynikające z wystawianych faktur korygujących?

Wartość świadczeń pieniężnych należy określać w odniesieniu do treści umowy, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi. Jeżeli więc na skutek błędu w fakturze jest następnie wystawiana korekta i po dokonanej korekcie wysokość świadczenia jest prawidłowa (zgodna z umową), to należy po prostu wprowadzić dane, które wynikają z umowy, a nie faktury.

W przypadku jednak gdy korekta wynika ze zmiany treści umowy zawartej pomiędzy stronami, to powinno to zostać uwzględnione w sprawozdaniu za rok, w którym zmiana ta wystąpiła. Jeżeli zmiana umowy wystąpiła w 2020 r., to w sprawozdaniu należy ująć wartości spełnionych lub otrzymanych świadczeń pieniężnych w odniesieniu do warunków płatności sprzed dokonania zmiany, jak i po niej.

Gdyby zaś zmiana umowy została dokonana w 2021 r., to wówczas fakt ten powinien zostać uwzględniony w kolejnym sprawozdaniu składanym za 2021 r.


Mam nadzieję, że ten wpis przyda Ci się podczas uzupełniania kolejnych pól elektronicznego formularza. Pamiętaj o tym, żeby informacje o stosowanych płatnościach przygotować sobie zawczasu, a najlepiej jest to robić na bieżąco. Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące sprawozdań o stosowanych terminach zapłaty – zadaj je w komentarzu do tego wpisu.

Powyższe informacje wynikają z oficjalnego poradnika Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, przy czym w niniejszym wpisie dokonałem wyodrębnienia sedna danego problemu. Jeżeli chciałbyś zapoznać się z oficjalną publikacją (do czego oczywiście zachęcam!) – jest ona dostępna TUTAJ.

W obecnych czasach najważniejsze jest to, aby zadbać o nasze zdrowie. Niestety, unikanie kontaktu z innymi ludźmi nie ułatwia prowadzenia biznesu, zwłaszcza w kontekście zawierania umów z nowymi kontrahentami. Trzeba się więc przygotować na to, że przez jakiś czas nowe umowy będziemy zawierać nie spotykając się osobiście, ale przy użyciu środków elektronicznych.

Czytaj dalej

Wydaje się, że temat rekompensaty za koszty odzyskiwania należności jest dosyć prosty – dłużnik opóźnia się z zapłatą i po stronie wierzyciela automatycznie powstaje uprawnienie do żądania zapłaty takiej rekompensaty. Oczywiście zawarta umowa musi stanowić transakcję handlową, zaś jej stronami są podmioty profesjonalnie działające na rynku gospodarczym. Tyle teoria. Jak się okazuje w praktyce temat rekompensaty potrafi być bardziej skomplikowany. Dość powiedzieć, że ostatnio roszczeniem o 40 euro musiał zająć się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej!

Zanim przejdę do omówienia sedna problemu i tego, o czym rozstrzygnął Trybunał Sprawiedliwości, to określmy czym jest “transakcja handlowa”. Jej definicję zawiera art. 4 pkt 1) ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych:

1) transakcja handlowa – umowę, której przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, jeżeli strony, o których mowa w art. 2, zawierają ją w związku z wykonywaną działalnością;
Umowami, które mogą stanowić transakcję handlową są więc tylko dwa typy umów: dostawa towarów lub świadczenie usług. Dodatkowym warunkiem musi być oczywiście to, że takie umowy są odpłatne i pozostawać w związku z wykonywaną działalnością.

Czy najem jest transakcją handlową?

Pytanie, jakie pojawiło się na tle sporów o żądanie zapłaty rekompensaty, dotyczyło tego czy umowy takie jak najem, dzierżawa czy leasing są umowami kwalifikującymi się do kategorii “świadczenia usług”. I tak niektóre sądy, jak np. Sąd Okręgowy w Warszawie wskazywał, że takie umowy nie stanowią transakcji handlowej, a więc nie ma do nich zastosowania ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Sąd Najwyższy w wyroku z 6 sierpnia 2015 r. (V CSK 668/14) wskazał jednak, że przy przyjęciu, iż celem tej ustawy jest szeroka ochrona wierzyciela, pojęcie umów o świadczenie usług obejmuje także umowy o czasowe korzystanie z rzeczy, np. najmu, dzierżawy, które w ścisłym znaczeniu nie są umowami o świadczenie usług.

Z uwagi na rozbieżności w traktowaniu umów o oddanie rzeczy do czasowego korzystania, Sąd Rejonowy w Łodzi na gruncie rozpoznawanej sprawy, skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał w wyroku z dnia 9 lipca 2020 r. (sygn. C-199/19) stwierdził, że umowa najmu, w ramach której świadczenie główne polega na odpłatnym oddaniu nieruchomości (bez przeniesienia własności) do korzystania na czas oznaczony lub nieoznaczony, implikuje świadczenie usługi w rozumieniu art. 57 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Tym samym umowę najmu lokalu użytkowego, zawartą pomiędzy stronami będącymi przedsiębiorcami, należy uznawać za transakcję handlową w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Od tej pory nie ma już więc miejsca na jakiekolwiek wątpliwości – do umów najmu, dzierżawy czy leasingu stosuje się przepisy o transakcjach handlowych, w tym również uprawnienie do żądania rekompensaty za koszty odzyskiwania należności.

Jaka rekompensata należy się za opóźnienie w płatności czynszu najmu?

Ponieważ czynsz najmu jest świadczeniem okresowym, to zastosowanie znajdzie tu art. 11 ust. 2 ustawy o transakcjach handlowych, zgodnie z którym jeżeli świadczenie pieniężne jest spełniane w częściach, to uprawnienie do rekompensaty przysługuje w stosunku do każdej niezapłaconej w terminie części świadczenia.

Wysokość należnej rekompensaty zależy zaś od wysokości miesięcznego czynszu. I tak:

  • jeżeli wartość świadczenia pieniężnego nie przekracza 5 tys. zł – należy się 40 euro,
  • gdy wartość jest wyższa niż 5 tys. zł, ale niższa niż 50 tys. zł – można dochodzić 70 euro,
  • natomiast jeżeli wartość świadczenia jest równa lub wyższa od 50 tys. zł – rekompensata wynosi aż 100 euro.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć w jaki sposób przelicza się rekompensatę na złotówki – zajrzyj TUTAJ. O rekompensacie i kwestiach procesowych pisałem zaś TUTAJ.

Gdybyś więc spotkał się kiedyś z zarzutami dłużnika, iż najem to nie świadczenie usług, to możesz spokojnie powołać się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości. Chociaż niestety smutna prawda jest taka, że na niektórych ludzi nawet najlepsze argumenty nie działają. Wtedy pozostaje już tylko pozew z faktury 😉

Minęło już ponad 10 miesięcy od wejścia w życie nowelizacji KPC, która wprowadziła zupełnie nowe przepisy dotyczące postępowania przygotowawczego i sporządzania planów rozprawy. W założeniu zmiany te miały przyspieszyć organizację całego postępowania, pozwalając na zaplanowanie cegło przebiegu procesu już na pierwszym posiedzeniu. Założenie jak najbardziej słuszne, ale jak to naprawdę wygląda w praktyce?

Na wstępie mała uwaga o skali zastosowania nowych przepisów. Postępowań przygotowawczych jest mało, ponieważ z reguły sądy decydują się na skorzystanie z rozwiązania uregulowanego w art. 2054 § 3 KPC:

Art. 2054. § 3. Jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że przeprowadzenie posiedzenia przygotowawczego nie przyczyni się do sprawniejszego rozpoznania sprawy, przewodniczący może jej nadać inny właściwy bieg, w szczególności skierować ją do rozpoznania, także na rozprawie.

Wówczas sprawa podlega rozpoznaniu na rozprawie i Sąd prowadzi sprawę według schematów i procedur, które nie różnią się tak mocno od przepisów obowiązujących sprzed nowelizacji. Generalnie wydaje się więc, że brak posiedzenia przygotowawczego nie wpływa tak bardzo na proces, jak w sytuacji gdy Sąd takie posiedzenie wyznaczy. Ponadto nowe przepisy pozostawiają dużo wątpliwości związanych z ich interpretacją. Być może w tym należy upatrywać przyczyny, dla których Sądy nie decydują się często na wyznaczanie posiedzeń przygotowawczych.

Konsekwencje wyznaczenia posiedzenia przygotowawczego

Skierowanie sprawy na posiedzenie przygotowawcze ma bowiem znaczące konsekwencje dla dalszego postępowania. Co prawda, jego podstawowym celem jest doprowadzenie do zawarcia ugody między stronami, ale jeśli się tak nie stanie, to wówczas zostaje sporządzony plan rozprawy. Temat ten poruszałem już w TYM wpisie.

Plan rozprawy, to nie tylko informacja kiedy są wyznaczone kolejne terminy, ale również wiążące dla stron rozstrzygnięcia o dopuszczeniu lub pominięciu zgłaszanych wniosków dowodowych. Sporządzenie tego planu rzutuje więc na całe dalsze postępowanie, ponieważ z reguły zamyka tym samym drogę do powoływania nowych dowodów. Jeżeli więc nie zgłosimy wszystkich korzystnych dla nas dowodów przed zatwierdzeniem planu rozprawy, to ryzykujemy, że później te dowody nie zostaną przez Sąd w ogóle uwzględnione przy rozpoznawaniu sprawy.

To oczywiście nie wszystkie konsekwencje wyznaczenia posiedzenia przygotowawczego. Podstawowym obowiązkiem wiążącym się z tym posiedzeniem jest obowiązek stawienia się na nim stron. W przypadku powoda brak stawiennictwa może nawet doprowadzić do umorzenia sprawy i zasądzenia kosztów procesu na rzecz pozwanego:

Art. 2055. § 5. Jeżeli powód bez usprawiedliwienia nie stawi się na posiedzenie przygotowawcze, sąd umarza postępowanie, rozstrzygając o kosztach jak przy cofnięciu pozwu, chyba że sprzeciwi się temu obecny na tym posiedzeniu pozwany.

Aby ustrzec się przed takimi negatywnymi skutkami niestawiennictwa, należy już w pozwie złożyć wniosek o przeprowadzenie posiedzenia bez swojego udziału. Wówczas nawet jeżeli się nie pojawimy, to sprawa będzie toczyła się dalej. Oczywiście, najlepszym rozwiązaniem jest zawsze stawienie się na wyznaczone posiedzenie, jednak taki wniosek to pewien „bufor bezpieczeństwa”, który nie doprowadzi do umorzenia sprawy.

Pamiętaj jednak, że jeżeli nie stawisz się na posiedzenie przygotowawcze, to nadal z tego powodu mogą powstać pewne negatywne konsekwencje. Podstawowym problemem jest wówczas sporządzenie planu rozprawy bez twojego udziału, a dokonane w tym planie ustalenia będą dla Ciebie wiążące. Plan rozprawy zostanie więc sporządzony, a Ty nie będziesz mógł zabrać głosu w sprawie jego treści.

Dlatego pomimo tego, że posiedzenie przygotowawcze z pozoru wygląda na mniej formalne, to jego skutki w przypadku sporządzenia planu rozprawy są dużo większe, niż przy wyznaczeniu „normalnej” rozprawy gdzie proces toczy się w zasadzie z jednego posiedzenia na kolejne i mamy czas na ustosunkowanie się do tego co się dzieje.

W przypadku wyznaczenia posiedzenia przygotowawczego, pomimo jego mniej formalnego charakteru i tak musimy stawić się na nie maksymalnie przygotowani. W przypadku braku ugody posiedzenie stanie się bowiem bardzo formalne, ponieważ od treści planu rozprawy będzie zależał dalszy kształt całej sprawy. Musimy więc być przygotowani na to, aby co do planu rozprawy zgłosić do protokołu wszelkiego rodzaju uchybienia procesowe. Jeżeli chcemy zgłosić jeszcze jakieś dowody, to posiedzenie przygotowawcze jest naszą ostatnią możliwością.

Jak widzisz postępowanie przygotowawcze wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i ryzykiem, więc może warto pomyśleć o wsparciu profesjonalnego pełnomocnika podczas takiego posiedzenia.

Jak wygląda posiedzenie przygotowawcze?

Na koniec krótkie uwagi o tym jak to wszystko wygląda w praktyce. Przede wszystkim należy zauważyć, że posiedzenie przygotowawcze nie jest tak formalne jak rozprawa – z reguły nie będzie więc nagrywane. W jego pierwszej części sąd nie będzie też szczegółowo protokołował wszystkich wypowiedzi – wszak chodzi tu głównie o to, aby strony spróbowały się porozumieć i zawrzeć ugodę.

Dopiero, kiedy definitywnie okaże się, że na ugodę nie ma co liczyć, sąd przystąpi do sporządzenia planu rozprawy. Może zwracać się do stron z pytaniami, jakie fakty są bezsporne lub jakim okolicznościom dana strona zaprzecza, czemu mają służyć niektóre dowody, w jaki sposób zgłaszani świadkowie są powiązani ze sprawą, itp.

Kiedy już Sąd rozstrzygnie o tym czy dopuścić wskazywane dowody, czy je pominąć, sporządzany jest plan rozprawy. Stanowi on załącznik do protokołu z rozprawy i wskazuje terminy kolejnych posiedzeń, rozstrzygnięcia co do dowodów, oraz czego dotyczy spór. Poniżej znajdziesz zdjęcie jak wygląda przykładowy plan rozprawy:

Plan rozprawy

W tym miejscu można zgłaszać zastrzeżenia do protokołu, zgłaszać nowe dowody oraz wskazywać na dodatkowe kwestie związane z sprawę, które mają dla niej istotne znaczenie. Wszystko co chcemy należy podnieść do momentu zatwierdzenia planu rozprawy. Od tego momentu plan rozprawy zaczyna obowiązywać, zaś powoływanie nowych dowodów nie jest już możliwe.

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Ci chociaż trochę przygotować się do nadchodzącego postępowania przygotowawczego, chociaż musisz pamiętać, że w każdym sądzie może to wyglądać trochę inaczej – w końcu posiedzenie jest mało sformalizowane, a „co sąd, to obyczaj”.

Jak ten czas leci… Jeszcze pół roku temu siedziałem otoczony książkami, ucząc się do egzaminu radcowskiego. Początkowo miał on być przeprowadzony pod koniec marca, ale przyszedł znany wszystkim wirus i plany pokrzyżował. Egzamin w marcu odwołano i przez kilka tygodni nie było wiadomo czy w ogóle w tym roku zostanie on przeprowadzony. W końcu ogłoszono, że egzamin odbędzie się pod koniec czerwca, więc znowu trzeba było wrócić do książek i nauki. Teraz mogę się już oficjalnie pochwalić: zdałem egzamin radcowski! ale przez te pół roku w moim życiu zaszła ogromna zmiana, a jednocześnie wydaje się, że ten okres zleciał bardzo szybko.

Po co o tym piszę? Chcę powiedzieć, że pół roku tylko pozornie jest długim okresem czasu. Przy realizowaniu dużych projektów może upłynąć bardzo szybko. A właśnie za dokładnie 6 miesięcy upływa termin do złożenia pierwszych sprawozdań o stosowanych przez podmioty terminach zapłaty. Dokładnie do 31 stycznia 2021 r. niektóre podmioty mają obowiązek przekazania ministrowi do spraw gospodarki sprawozdań zawierających informacje o stosowanych w 2020 r. terminach zapłaty w zawartych umowach. I tak samo, jak do egzaminu radcowskiego przygotowuje się miesiącami (a nawet latami), to tak samo należy podejść do przygotowania sprawozdania o terminach zapłaty. Robienie tego na ostatnią chwilę jest w praktyce niemożliwe.

Czym jest sprawozdanie o terminach zapłaty?

W prostych słowach: sprawozdanie o stosowanych terminach zapłaty jest to zestawienie informacji dotyczących wszystkich świadczeń pieniężnych związanych z danym podmiotem. Świadczenia te dzielą się na cztery główne rodzaje:

  1. świadczenia, które otrzymaliśmy od innych podmiotów,
  2. świadczenia, które zapłaciliśmy na rzecz innych podmiotów,
  3. świadczenia, za które nie otrzymaliśmy zapłaty,
  4. świadczenia, których nie zapłaciliśmy.

Ponadto dwa pierwsze rodzaje świadczeń będą dzieliły się na 4 grupy – w zależności od terminu, w którym została dokonana zapłata. Najciekawiej wygląda jednak czwarty rodzaj świadczeń, jakie mają być wykazywane w sprawozdaniu – czyli świadczenia, które w ogóle nie zostały zapłacone przed dany podmiot w terminach wynikających z umowy. Wykazanie takich świadczeń może prowadzić do wszczęcia postępowania przez UOKiK. Może to więc w końcu zmobilizuje niektórych dłużników do spłaty zaległych należności, zwłaszcza że wszystkie sprawozdania będą dostępne do publicznej wiadomości.

Obowiązek przekazywania sprawozdań został wprowadzony w ramach dalszej walki z problemem zatorów płatniczych, w wyniku nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, w której dodano nowy art. 13a.

Na kim ciąży obowiązek sprawozdawczy?

Oczywiście nie każdy musi składać sprawozdania o stosowanych terminach zapłaty. Obowiązek ten dotyczy tylko dużych podmiotów: podatkowych grup kapitałowych oraz podatników podatku dochodowego od osób prawnych, których wartość rocznego przychodu przekracza 50 mln euro.

Co ważne obowiązek terminowego przekazania sprawozdań ciąży na kierownikach danych podmiotów – czyli na członkach zarządu lub członkach innego organu zarządzającego. Kierownikiem jest również likwidator, a także syndyk lub zarządca ustanowiony w postępowaniu restrukturyzacyjnym. W przypadku spółki komandytowo-akcyjnej takim kierownikiem jest komplementariusz.

W przypadku podatkowych grup kapitałowych za przekazanie sprawozdania odpowiedzialny jest kierownik każdej ze spółek wchodzących w skład tej grupy.

W jaki sposób złożyć sprawozdanie?

Sprawozdanie będzie dotyczyło danych za cały rok 2020. Dlatego najwcześniej takie sprawozdanie będzie można złożyć dopiero 1 stycznia 2021 r. Realnie więc przedział czasowy na złożenie sprawozdania o stosowanych terminach zapłaty wyniesie miesiąc.

Sprawozdanie trzeba będzie złożyć drogą elektroniczną, przy użyciu odpowiednich formularzy elektronicznych. Na tę chwilę wzory tych formularzy nie zostały jeszcze udostępnione, więc nie wiadomo jak dokładnie będzie wyglądało sprawozdanie i jakie faktycznie dane będą niezbędne do jego złożenia.

Uwaga! Brak przedstawienia sprawozdania w terminie do 31 stycznia 2021 r. stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny. Warto więc zaznaczyć sobie tę datę w kalendarzu już teraz, aby później nie zapomnieć o tym obowiązku.

Dlaczego trzeba się przygotować już teraz?

Pomimo, że możliwość złożenia sprawozdań ruszy dopiero od stycznia 2021 r., to dane o płatnościach należy zebrać odpowiednio wcześniej – tak, aby wypełnienie formularza było już tylko formalnością i nie dezorganizowało naszej pracy. Najlepsza i najprostsza metoda to bieżące aktualizowanie danych. Wystarczy do tego nawet utworzenie zwykłej tabeli w arkuszu kalkulacyjnym. Każdą dokonaną płatność można wrzucić do takiej tabeli – z oznaczeniem jej wysokości, kontrahenta i ilości dni jakie upłynęły od dnia wystawienia faktury lub rachunku. To samo dotyczy danych o płatnościach, jakie otrzymujemy. Dzięki temu w styczniu nic nas nie zaskoczy (chyba, że zima) i bez niepotrzebnych nerwów będzie można wypełnić sprawozdanie o terminach zapłaty.

Jeżeli do przygotowania sprawozdania o stosowanych terminach zapłaty wszyscy podejdą tak samo, jak do egzaminu radcowskiego – odpowiednio przygotowani, to myślę że ich sprawozdanie będzie wyglądało jak mój egzamin z (notabene) prawa gospodarczego – na szóstkę! 🙂

P.S. Na moje pierwsze zdjęcie w todze musicie jeszcze poczekać – wciąż czekam na ślubowanie 😉

1 2 3 14 Strona 1 z 14