Jak przyspieszyć dochodzenie należności?

Wojciech Jeliński4 komentarze

Ostatnio wspomniałem o tym, że znam jedną klauzulę, która może Ci pomóc w przyspieszeniu dochodzenia należności z Twoich faktur. Nie dość, że jest ona skuteczna bez podpisania faktury przez odbiorcę, to jednocześnie umieszczając ją na fakturze spełniasz jeden z wymogów do wniesienia pozwu.

Zanim przejdę do podania treści tej klauzuli, chciałbym zwrócić Twoją uwagę na art. 187 § 1 pkt 3 KPC, który brzmi:

Art. 187. § 1. Pozew powinien czynić zadość warunkom pisma procesowego, a nadto zawierać: (…)
3) informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia.

Jak widzisz, w pozwie powinna zostać podana informacja, czy między stronami doszło w ogóle do próby rozwiązania istniejącego sporu. A jeżeli takiej próby nie było, należy odpowiednio uargumentować dlaczego. 

Zauważ, że przepis nie nakłada obowiązku przeprowadzenia jakichkolwiek rozmów między stronami. Mówi tylko o próbie rozwiązania sporu. Taką próbą może być wystosowanie wezwania do zapłaty. Jeżeli bowiem na skutek takiego wezwania dłużnik nie zapłacił, ani też w jakikolwiek sposób nie odpowiedział na Twoje wezwanie, to Ty ze swojej strony podjąłeś próbę rozwiązania sporu. Tym samym spełniłeś warunek z wspomnianego już art. 187 § 1 pkt 3 KPC.

Z reguły wygląda to tak, że najpierw wystawiasz fakturę, mija termin zapłaty i dopiero wysyłasz do dłużnika wezwanie. Trochę czasu na pewno upłynie, a przecież nie masz pewności co w tym czasie dzieje się u dłużnika. Jeżeli nie ma z jego strony żadnego kontaktu lepiej więc nie zwlekać i wnieść pozew.

Jak przyspieszyć całą procedurę związaną z wezwaniem dłużnika do zapłaty? Po prostu w treści faktury napisz:

„Faktura jest jednocześnie wezwaniem do zapłaty.”

To takie proste, a jak skraca czas, po upływie którego możesz dochodzić swych należności przed sądem. Wystawiając fakturę jednocześnie wystosowujesz wezwanie do zapłaty. To oznacza, że po upływie terminu zapłaty wskazanego w fakturze, możesz od razu składać pozew do sądu.

Na koniec pamiętaj, że w takiej fakturze koniecznie musi być wskazany termin i sposób dokonania zapłaty. Ponadto, aby powoływać się na to, że faktura była również wezwaniem do zapłaty musisz mieć dowód doręczenia takiej faktury – tak samo jak w przypadku zwykłego wezwania do zapłaty. Taką fakturę najlepiej jest więc wysłać listem poleconym.

Jak przyspieszyć dochodzenie należności?

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Grudzień 6, 2017 o 10:37

Moim zdaniem taka klauzula nie spełnia wymogu z art. 187 k.p.c. a dodatkowo kierowanie się treścią takich zaleceń naraża na konieczność zapłaty drugiej stronie kosztów postępowania na podstawie art. 101 k.p.c.

Dopóki faktura nie jest wymagalna, nie istnieje żaden spór pomiędzy stronami, gdyż dłużnik nie ma obowiązku płacić przed nadejściem terminu płatności. Spór pojawia się dopiero w momencie, gdy termin upłynął, a płatność nie następuje. Wierzyciel zaś tego sporu w ogóle nie próbuje rozwiązać, gdyż od razu idzie do sądu. Wcześniejsze wezwanie nie było żadnym wezwaniem do zapłaty wymagalnego długu, gdyż było po prostu informacją, że płatność powinna nastąpić w terminie. Bez tej klauzuli również jednak coś takiego powinno mieć miejsce.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego co do przedwczesnego powództwa jest dość jednoznaczne – nie daje powodu do wytoczenia powództwa dłużnik, którego zachowanie pozwala przypuszczać, że w przypadku wezwania spełniłby dobrowolnie świadczenie. Oznacza to, że jeśli wezwania nie było, a dłużnik uiści dobrowolnie płatność, jest bardzo duża szansa (gwarancji nie ma, sądy są różne), że taki dłużnik otrzyma zwrot kosztów procesu na podstawie art. 101 k.p.c.

Odpowiedz

Wojciech Jeliński Grudzień 7, 2017 o 10:26

Paweł, z orzecznictwa, na które się powołujesz wynika, że zastosowanie art. 101 K.p.c. dotyczy sytuacji, gdy w ogóle nie było wezwania do zapłaty i faktycznie można mieć wątpliwości czy działanie wierzyciela nie było przedwczesne.

Natomiast, jeżeli faktura jest jednocześnie wezwaniem do zapłaty, to nie można się powoływać, że takiego wezwania nie było w ogóle. Istnieje orzecznictwo potwierdzające, że faktura może być jednocześnie wezwaniem do zapłaty jeżeli zawiera stosowną wzmiankę co do sposobu i czasu zapłaty.

Poza tym, w przypadku gdy termin płatności był wyznaczony, to dłużnik jest świadomy istnienia roszczenia i tego, że powinien dochować terminu. Zwłaszcza, jeżeli jest on przedsiębiorcą. Jeżeli dłużnik wie, że jego sytuacja jest ciężka i uniemożliwia mu dochowanie terminu, to powinien wcześniej skontaktować się z wierzycielem w celu ustalenia nowego terminu zapłaty, ewentualnie rozłożenia należności na raty.

Ale jeżeli dłużnik spełnił świadczenie już w toku procesu, to sądy z reguły traktują go jak stronę przegrywającą proces. No bo dlaczego teraz nagle zapłacił, a wcześniej nie i przy tym nie podjął żadnych prób kontaktu?

Odpowiedz

łukasz Grudzień 7, 2017 o 09:04

Przecież nie ma to sensu – faktura jest płatna i tak w terminie 2 tygodni, więc jaki może być na fakturze termin do zapłaty, jeśli mamy do czynienia z kredytem kupieckim?

Odpowiedz

Wojciech Jeliński Grudzień 7, 2017 o 09:19

Łukasz, a dlaczego akurat dwa tygodnie? Faktura może mieć różny termin płatności – jest to dowolnie ustalane przez Strony. Można wyznaczyć 7 dni, można i 30, wszystko zależy od ustaleń między stronami.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: